Płyta Jubileuszowa


Śpiewnik Jubileuszowy

Piotr Pieńkowski

Piotr Pieńkowski – bydgoszczanin z urodzenia i, jak sam o sobie mówi, także z zamiłowania. Jest przedstawicielem nurtu określanego jako piosenka autorska.

Swoje wielowymiarowe, liryczne utwory komponuje kompleksowo, ale nieco przewrotnie – tworząc najpierw muzykę, a dopiero potem tekst (czyli dokładnie odwrotnie, niż większość artystów). Jego piosenki czasem wzruszają, czasem zmuszają do zastanowienia, a czasem po prostu bawią. I niemal zawsze są to jakieś historie, z którymi łatwo się zidentyfikować już od pierwszej chwili.

W czasach studenckich laureat wielu nagród i wyróżnień, po długim milczeniu znowu wraca na scenę, a do tego od razu z impetem, zbierając kolejne cenne laury w prestiżowych konkursach ogólnopolskich.

Kiedy i jak zaczęła się Pańska przygoda z BAZUNĄ?

O Bazunie słyszałem dawno, naprawdę dawno temu, jeszcze w czasach studenckich, ale nigdy się na nią nie wybrałem. Ja głupi, nie wiedząc ile tracę, po prostu obiecałem sobie, że pojadę dopiero wtedy, gdy będę miał coś fajnego do zaprezentowania na scenie. Mijały lata, życie płynęło swoim torem, a pomysły wciąż nie nadchodziły. Do niedawna. Rok temu po raz pierwszy w życiu odwiedziłem Bazunę całym sobą – i spełniłem starą obietnicę. Taką przynajmniej mam nadzieję. I żałuję, że byłem taki głupi, iż w ogóle ją sobie składałem.

Co charakterystycznego widzi Pan w tym Przeglądzie?

Bywałem tu i ówdzie w swoim życiu i z niejednego pieca chleb już jadłem, ale tutaj, na Bazunie, spotkałem coś, czego gdzie indziej nie widziałem. A raczej kogoś. Ludzi, którzy słuchają. I nie chodzi o to, że siedzą sobie w ławkach i coś tam nucą pod nosem. Oni słuchają! A potem zaczepiają i chcą rozmawiać. Albo wspólnie zaśpiewać. Albo chociaż posłuchać po raz drugi. To właśnie ci ludzie sprawiają, że potem człowiek stoi razem z nimi pod sceną, przez 30 minut wrzeszczy fragment piosenki “Polska madonno” grupy Bez Jacka, żeby ściągnąć zespół z powrotem na scenę i płacze z radości, że tu jest, że krzyczy i że zaraz znowu będzie muzyka. Czy trzeba czegoś więcej?

Dla mnie BAZUNA to …

… profesjonalna obsługa (techniczno-organizacyjna, ale i konferansjerska – Marku, pełen szacunek!)
…klimat, ludzie, klimat i…
… muzyka, muzyka, muzyka

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Comment validation by @