Płyta Jubileuszowa


Śpiewnik Jubileuszowy

Piotr Bakal

Piotr Bakal urodził się w Warszawie 5 czerwca 1955 r. Znak zodiaku – Bliźnięta… i stąd pewnie wynika wielość jego zainteresowań. Jest poetą i bardem, autorem, kompozytorem i piosenkarzem, a także organizatorem koncertów i festiwali, tłumaczem, dziennikarzem, autorem audycji radiowych.

Kiedy i jak zaczęła się Pana przygoda z BAZUNĄ?

Było to w 1981 roku, kiedy Bazuna odbywała się w namiocie cyrkowym w Sopocie. Jakoś tak się złożyło, że na tym Festiwalu nie pojawiłem się w roli uczestnika konkursu, tylko jurora. Występowałem już ze swoimi piosenkami od 1976 roku i zdążyłem w ciągu tych 5 lat mieć już kilka nagród za sobą. Pewnie dlatego zaczęto zapraszać mnie coraz częściej do udziału w jury i do występów pozakonkursowych.

Znalazłem się w bardzo miłym towarzystwie, którego ozdobę stanowiły: Miśka Kondratowicz i Ela Perz, przewodniczącym jury był Adam Drąg, a członkami: Grzegorz Marchowski, Jerzy Kostrzewa, Marek Kiszakiewicz, Jerzy Rybiewski, Stanisław Wawrykiewicz i Mirosław Ciapalski. Od tego roku, aż do 1985 przyjeżdżałem na Bazunę w identycznej roli (z wyjątkiem 1984 roku). Potem miałem dość długą przerwę i pojawiłem się dopiero w 2000 roku z okazji słynnego koncertu jubileuszowego “Micha” Michalskiego, w którym wzięło udział spore grono starszych wykonawców. Wystąpiłem tam z towarzyszeniem grupy Mikroklimat. Po tym epizodzie znów nastąpiła przerwa, tym razem dziesięcioletnia, która zakończyła się w 2010 roku w Lubaniu, gdzie dotarłem wyłącznie towarzysko. W 2011 we Wdzydzach Kiszewskich wystąpiłem z recitalem w składzie trzyosobowym (z Wojtkiem Sokołowskim i Mariuszem Wilke) i w takim samym zaprezentuję się w tym roku na 40. jubileuszowej Bazunie.

Co charakterystycznego widzi Pan w tym Przeglądzie?

Charakterystyczną cechą Bazuny jest niewątpliwie jej wędrujący charakter. Festiwal często zmienia swoje miejsce. Tak, jakby wiecznie poszukiwał najlepszego. Myślę, że najfajniejsze są te edycję, które odbywają się w prawdziwie turystycznych warunkach, gdzie jest jednocześnie jakieś minimum komfortu jeśli chodzi o warunki noclegowe zarówno dla artystów jak i publiczności oraz możliwość takiego usytuowania sceny, by wykonawcom nic nie przeszkadzało, a publiczność mogła wygodnie odbierać koncert. Nie zawsze się udaje spełnić oba te warunki.

Dla mnie BAZUNA to …

… podobnie jak Giełda w Szklarskiej Porębie – wydarzenie artystyczno-towarzyskie. To impreza na dużym luzie, bez niepotrzebnego “zadęcia”. To możliwość spotkania starych znajomych, zawarcia nowych, ciekawych znajomości, wspólnego śpiewania po koncertach, posłuchania, o czym dzisiaj śpiewają młodzi, no i oczywiście – jeśli to możliwe – podzielenia się z publicznością własnymi najnowszymi utworami.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Comment validation by @