Płyta Jubileuszowa


Śpiewnik Jubileuszowy

Cisza Jak Ta

Cisza Jak Ta – to nowoczesne i przebogate aranżacyjnie podejście do nurtu piosenki poetyckiej, którego kurs od lat wyznaczają takie zespoły jak Stare Dobre Małżeństwo, Czerwony Tulipan czy Wolna Grupa Bukowina. Zespół z szacunkiem podąża tym kursem, swoim aranżacjom nadając jednak zupełnie nowe, młode, malowane brzmieniem fletu, skrzypiec i klarnetu oblicze. Trzy gitary i delikatna perkusja są dopełnieniem muzycznego całokształtu. To Kraina Łagodności w najlepszym wydaniu. Ponad 50 autorskich utworów, 5 płyt i niemal 250 koncertów zagranych przez 9 lat działalności artystycznej świadczą o potencjale grupy, i skłaniają do poznania ich muzycznych światów.

Więcej informacji o zespole na stronie www.ciszajakta.art.pl.

Na pytania w imieniu zespołu odpowiada Michał Łangowski, gitara elektroakustyczne i wokal.

Kiedy i jak zaczęła się Pańska przygoda z BAZUNĄ?

Nazwa “Bazuna” towarzyszyła mi symbolicznie od wczesnego dzieciństwa, kiedy to zafascynowany nocnymi śpiewograniami organizowanymi przez wujka mieszkającego na pojezierzu wałeckim, którego studenckie korzenie mocno wiązały z Bazunami lat 70 tych i 80 tych siedziałem po nocach i słuchałem pięknych, mądrych i dobrych pieśni. Widziałem, że piosenki czerpał z grubego, dwutomowego śpiewnika bazunowego, i nadziwić się nie mogłem, ze tyle tych piosenek tam jest i aż tylu nigdy nie słyszałem:) Później na wiele lat ta fascynacja ustąpiła miejsce karierze sportowej, która skierowała mnie w zupełnie inną poetykę trwania…

Moja ponowna przygoda z Bazuną zaczęła się od Bazuny w Tczewie w 2003 roku. To był rok, w którym odkryłem istnienie Yapy w Łodzi i naturalną koleją rzeczy czy też kalendarza, nie mogło mnie zabraknąć na bratniej Bazunie tamtegoż roku:) To były dla mnie czasy niesamowitego zachłyśnięcia się tą atmosferą, tą muzyką, która dobiegała zewsząd – ze sceny konkursowej, koncertowej, a także z każdego namiotu, ogniska, stolika… Szokowały mnie wówczas rozmiary świata muzycznego, o którego istnieniu nie miałem wcześniej pojęcia. Mocno trwałem wtedy w świecie dyskografii WGB czy SDM, a o istnieniu świata piosenki studenckiej po prostu nie wiedziałem:) Śpiewnik piosenek, którymi zafascynowany skrzętnie spisywałem, spijając niemal słowa z ust wykonawców pęczniał z godziny na godzinę. Cisza Jak Ta występowała tam wówczas w konkursie, a ja jako słuchacz mile byłem zaskoczony, że ludzie z mojego miasta, Kołobrzegu też biorą udział w tej niezmiernie zasłużonej imprezie i prezentują tam swoje – bardzo podobające mi się zresztą pieśni:) Oczywiście bezpośrednio po koncercie poznaliśmy się, i jakiś czas później doprowadziło to do mojego udziału w nagraniach pierwszej płyty zespołu “Zielona Magia”

Kolejne Bazuny odwiedzaliśmy już wspólnie prezentując w konkursach kolejne pieśni. I tak w 2004 roku do piosenek laureatek trafił “Zapach chleba”, rok później “Ciepły sen o Bieszczadach”, a w kolejnym roku “Ciebie szukałem”.

W późniejszych latach zespół występował z przerwami już jako gość zaproszony do koncertu nocnego, co zawsze było dla nas ogromnym zaszczytem i radością.

Co charakterystycznego widzi Pan w przeglądzie BAZUNA?

Charakterystyczną cechą Bazuny jest niewątpliwie jej unikalna atmosfera. Ta absolutna przenikalność światów wykonawców konkursowych, koncertowych i słuchaczy. Tu wszyscy bawią się, grają i śpiewają wspólnie. To atmosfera artystycznego pikniku bez nadęcia, podziałów i sztucznych barier. To czuwający nad wszystkim człowiek – encyklopedia piosenki – Marek Skowronek i grono oddanych imprezie Wolontariuszy. Wreszcie wędrowny charakter, który pozwala poznawać piękne miejsca, w które zapewne gdyby nie Bazuna nie zostałyby przez gości festiwalu odkryte.

Miejsce, w którym można poznać “ludzkie twarze” od lat uwielbianych piosenek, które dotychczas traktowało się jak dobro objawione. Tu okazuje się, ze piosenka ma twarz, autora, i że z tym autorem można napić się piwka, pomuzykować przy ognisku czy stole…

Dla mnie BAZUNA …

… Festiwal absolutnie – obok łódzkiej Yapy obowiązkowy na mapie festiwali studenckich w Polsce. Do tej pory opuściłem jedną Bazunę, pracując wówczas w Irlandii – do tej pory odczuwam dotkliwą “wyrwę” w świadomości wiedząc, że ją opuściłem:)

Dla Ciszy Jak Ta będzie to zawsze festiwal, na którym stawialiśmy pierwsze muzyczne i sceniczne kroki, festiwal na którym miały swoją premierę ważne dla nas do dziś piosenki, na którym były dostrzegane i nagradzane. Z niezmiennym sentymentem będziemy zawsze na niego przybywać :)!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Comment validation by @